I tak ma być jeśli łączysz fundusze inwestycyjne z polisami na
życie to nie możesz tylko przeliczyć zysku nie uwzględniając kwot
na tzw. ryzyku czyli tego co zobowiązała się wypłacić firma po
opłaceniu przez Ciebie choć jednej składki a tego w Twoim wyliczeniu
zabrakło. Jeśli masz sumę ubezpieczenia np. 100 tyś i do tego
opcję śmierci w nieszcześliwym wypadku to znaczy, że firma
ubezpieczeniowa zobowiązała się kupić od Ciebie ryzyko w wysokości
do 200 tyś złoty i to już po opłaceniu jednej składki, a do tego
po upływie lat jeszcze możesz dostać "zwrot" poniesionych kosztów i
to jest źle?, a może poprostu inaczej trzeba to liczyć?
pozdrawiam
Właśnie ulokowałem jakąś nadwyżkę finansową w funduszach inwestycyjnych,
przy okazji pomyślałem sobie, że przelicze sobie w excelu jak mają się
inwestycje tego rodzaju kontra ubezpieczenie, gdzie gromadzi się kapitał...
Muszę przyznać, że porównanie jest druzgocące dla najlepszych nawet polis...
Tak więc po raz kolejny przekonuje się, że jeśli ubezpieczenie to ochronne a
jeśli inwestycja to w fundusze.
Łączenie tego to naprawdę jakaś pomyłka.
Ot taka noworoczna refleksja :-)
Pozdrawiam wszystkich, choć tu zaglądają już chyba tylko sprzedawcy ofe
:-))))
tomekk
--www.SiedemZyczen.pl